4//13
mieszkanie do wynajęcia
Między historią Starego Miasta,
a codziennym komfortem.
To mieszkanie znajduje się w wyjątkowym miejscu – w samym sercu poznańskiego Starego Miasta w kamienicy.
Powstało z podziału jednego większego lokalu na dwa mniejsze.
Jednym z wyzwań przy projektowaniu było to, że żadna ze ścian nie miała idealnego kąta prostego. Musiałam dokładnie przemyśleć każdy centymetr i dopasować układ do zastanej przestrzeni.
Kamieniczna zabudowa, nieregularny układ ścian i nietypowe proporcje wnętrz były wyzwaniem, ale jednocześnie były ciekawym punktem wyjścia do stworzenia przestrzeni, która daje poczucie spokoju i pozwala dopasować się do różnych stylów życia.
Mieszkanie było przeznaczone na wynajem, jednak kiedy przystępowałam do prac projektowych nie było jeszcze przyszłego najemcy. Wnętrze musiało więc odpowiedzieć na potrzeby wielu osób i nie ograniczać potencjału i możliwości wynajmu. Podczas całego procesu projektowego miałam na uwadze, że może w nim zamieszkać zarówno singiel, para szukająca przytulnej przestrzeni, a nawet niewielka rodzina. Elastyczność stała się jednym z najważniejszych założeń tego projektu.
Zależało mi, żeby stworzyć wnętrza jasne, w spokojnej kolorystyce, która tworzy atmosferę sprzyjającą odpoczynkowi. Ciepły odcień paneli imitujących drewno wprowadza naturalność i równoważy minimalistyczną bazę. Delikatne beże, kaszmirowe wykończenia i drewniane akcenty nadały mieszkaniu ponadczasowy charakter.
W najmniejszym pokoju skosy i rózne wykusze zdecydowanie
nie były sprzymierzeńcami projektowymi, a każdy centymetr miał znaczenie. Niewielka sofa, w kolorze oliwkowym
jest rozkładana dzięki czemu to pomieszczenie może
być pokojem gościnnym lub niewielką sypialnią.
We wnęce, zaplanowałam miejsce do przechowywania.
Ze względu na to, że żaden kąt nie był prosty, zrezygnowałam
z opcji klasycznego frontu i zastosowałam zasłonę. Dzięki temu udało się zachować lekkość i nie przytłoczyć niewielkiego pomieszczenia dodatkowymi meblami.
To projekt, który nie narzuca jednego scenariusza życia.
Zamiast tego tworzy spokojne tło dla codzienności – jasne, ponadczasowe i elastyczne. Wnętrze, które równie dobrze odnajdzie
się w rytmie życia singla, pary czy rodziny, pozostając przy tym miejscem, do którego po prostu chce się wracać.
Sercem strefy dziennej jest jasna sofa obita miękką, przytulną tkaniną. Dzięki funkcji spania może pełnić różne role
– od miejsca codziennego relaksu po dodatkową przestrzeń
dla gości. Naprzeciwko znalazła się niska szafka RTV
w eleganckim odcieniu kaszmiru, a całość dopełniają subtelne drewniane dodatki i obrazy w naturalnych ramach.
Przy oknie stanął stół w ciepłej, drewnopodobnej okleinie, któremu towarzyszą cztery wygodne tapicerowane krzesła
z podłokietnikami. To miejsce, które równie dobrze sprawdza
się podczas rodzinnych posiłków, spotkań z przyjaciółmi,
czy spotkań z przyjaciółmi.
W większej sypialni zaplanowałam pojemną szafę
z kaszmirowymi frontami, uzupełnioną o skrzydło z lustrem,
które optycznie powiększa wnętrze. Pod oknem znajduje
się niewielkie biurko tworzące komfortową przestrzeń do pracy lub nauki. Stonowane barwy przełamałam kolorem,
który wprowadzają odrobinę świeżości.